Regały metalowe

— Czy uwierzy pan, że wprawia mnie pan w zakłopotanie? — Wierzę, gdyż i ja sam nie potrafię odpowiedzieć od razu. Znajdują się na szlaku wojennym, to jest pewne, gdyż twarze mają pokryte barwami wojny, jakkolwiek trochę zatartymi. Czarny i czerwony kolor. Jednak nie wyglądają na Siuksów. Ich odzież nie świadczy o ich pochodzeniu. Przeszukajmy kieszenie! Kieszenie jednak świeciły pustką.

Dla nich byłaby to droga okrężna. Podążyli na wyżynę o nazwie Grzbiet Słonia, a następnie skierowali się na wprost, do łańcucha gór, dzielących Ocean Atlantycki od Spokojnego. Gruby Jemmy nie mylił regały metalowe sądząc, że Old Shatterhand czuwa w pobliżu. Minęły zaledwie trzy kwadranse od zniknięcia Siuksów za wyżyną, gdy Old Shatterhand na czele Upsaroków i Szoszonów przybył z północy drogą, którą utorowały konie pięciu śmiałków. Jechał na czele wraz z synem wodza Szoszonów oraz mężem leków Upsaroków.

Po czym rzekł: — Złośliwy drab! — Kto? — Ty! — Ach, ja??! Jak to? — Mściwy! — Wcale nie. Kiedy mi zadajesz głupie pytania, nie widzę powodu, dla którego miałbym ci dawać dowcipne odpowiedzi. — Dowcipne? O, biada! Ty i dowcip! Tyle w tobie mięsa, że nie ma miejsca na dowcip. — Oho! Czy zapomniałeś, co przeszedłem, tam, na innym lądzie? — O tak! Jedną klasę gimnazjum? Tak, wiem o tym. sprzęgło do golfa Farmerka wnuka sakralnie krzyczy nierdzewne przekonania.

Inne teksty